Mapa serwisu Dodaj do ulubionych Facebook Twitter YouTube

 49 dni trwał rejs nawigacyjny okrętu szkolnego ORP „Wodnik”. Tym razem celem rejsu była Grecja. Długość rejsu wynosiła 8,5 tys. mil morskich. Siedem tygodni zmagania się z żywiołem mórz i Atlantyku. Biskup Polowy WP Tadeusz Płoski powierzył mi, jako kapelanowi Akademii Marynarki Wojennej, troskę duszpasterską o załogę okrętu.
W niedzielę i święta odprawiane były dwie Msze św., aby każda wachta miała możliwość uczestniczenia w Eucharystii, która odbywała się w mesie marynarskiej. Każdy zaś dzień był okazją do osobistych rozmów, okazją do pojednania się z Bogiem w sakramencie pokuty.
Na morzu Północnym i Śródziemnym kierownik rejsu kmdr Mariusz Mięsikowski oraz dowódca  okrętu kmdr por. Robert Żywiec, zarządzili uroczyste zbiórki całego stanu osobowegona pokładzie łodziowym, popularnie zwanym lądowiskiem, gdzie po krótkim rysie historycznym uczczono śmierć załogi polskich marynarzy okrętu podwodnego ORP „Orzeł” i gen. Władysława Sikorskiego. Po wspólnej modlitwie za poległych rzucono wieniec w otchłań morza.
Uczestniczyłem, razem z Wami, w pracach porządkowych na okręcie, od których nie stroniłem, bo jak można poznać Wasze troski i kłopoty jak nie przez robienie tego samego co Wy, w szkoleniu ratowniczym, w niedzielnych zawodach sportowychoraz w wachtach
        
na pokładzie sygnałowym i GSD. Jako neofita przeszedłem,   razem z Wami, chrzest morski otrzymując imię „Padre”.
       












Ten rejs pozwolił mi, ale myślę, że i nam wszystkim, poznać trud pracy ludzi morza. Również miedzy nami powstały mocniejsze więzi przyjaźni. Z całym bowiem stanem osobowym przeżywaliśmy radości, ale i doświadczaliśmy żywiołu morza.
 
drukuj
Wszelkie prawa zastrzeżone 2020 Akademia Marynarki Wojennej, Wykonanie: IQ.pl